Co ma żonglerka do wielodzietności?

Mam czwórkę dzieci - raczej małych przez co muszę ich zawsze odbierać - zaprowadzać...
Ile dzieci tyle piłeczek do podrzucania i pilnowania tak by były zawsze tam gdzie i kiedy trzeba.

Oto jeden z moich popularniejszych prywatnych wpisów na Facebooku, który pokazuje jak czasem jest trudno żonglować możliwościami.. bo np dzisiaj tylko tak krótko do Was :)



Plan dnia na jutro:
14:30 odbieram dziecko nr 4 a potem 2 - idziemy do domu, reorganizacja, 16:10 - odprowadzam dziecko nr 2 na trening w asyście numeru 4 w wózku, w czasie gdy 2 trenuje idę po nr 1 i zaprowadzam do domu - zostaje sama, zabieram przystawkę do wózka dla starszego, następnie nadal z 4 idę po dziecko nr 3 z przedszkola i po 2 z treningu. Z 2, 3 i 4 wracam do domu - tam:
a) podaję kolację
b) wypijam kawę dumna z sukcesu przeżycia
c) padam na mordkę.

Rozwiązanie quizu za tydzień 😉

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo Ci dziękuję za wypowiedź :)